pytania bez odpowiedzi 2011-10-22

Kiedy tak naprawdę żałujemy wypowiedzianych słów? Kiedy nasze usta powinny pozostać zamknięte? Czy miłością jest uczucie, które nas łączy? Czy nie oszukujemy się mówiąc, że wszystko jest ok? Czy warto jest trwać w tym co przysparza nam cotygodniowych kłótni? Czy można czuć się winnym, gdy nie możemy zrozumieć osoby, która jest przy naszym boku? Czy naszą winną jest to, że w naszej naturze jest reagowanie emocjonalne na dane sytuacje? Czy warto to zmieniać? Czy wtedy będzie lepiej?


Pytania, na które boje się poznać odpowiedź.


A może strach ma tylko wielkie oczy?


70% do 30% 2011-10-09

"Miłość nie rozkłada się po równo w związku. Nigdy nie jest pół na pół. To zawsze siedemdziesiąt do trzydziestu. Lub sześćdziesiąt do czterdziestu. Ktoś zakochuje się pierwszy. Ktoś stawia drugą osobę na piedestale. Ktoś staje na głowie, by życie toczyło się gładko i przyjemnie, a partner po prostu załapuje się na ten wózek.\"


W naszym związku, to ja jestem tą osoba która zapomina o sobie....


Bo jest mi Cię już brak 2011-10-09

Dziwne jest to, jak można tęsknic za kimś kto właśnie wyjechał z naszego domu. Jak stoimy i patrzymy na to, jak jego samochód jest coraz dalej i znika za zakrętem. Gdy właśnie sobie uświadamiamy, że czeka nas tydzień rozłąki ale już nie można go złapać za rękę i przytulic. Kiedy to wszystko się dzieje zaczynamy żałować, że nie wykorzystaliśmy lepiej tego czasu który został nam dany.


I prawdą jest, że uświadamiamy sobie to jak kogoś kochamy gdy już nie jest dla nas dostępny, gdy zostaje nam tylko do siebie zadzwonić.


Proszę o pomoc 2011-02-02

Pomóżcie Kalince


http://www.photoblog.pl/pomozmykalince


QUEEN Too Much Love Will Kill You 2011-01-31

ZBYT WIELE MILOSCI ZABIJE CIE

Jestem już jedynie kawałkami człowieka, którym niegdyś byłem, zbyt wiele gorzkich łez spływa po mnie
Jestem z dala od domu i samotnie stawiam czoła temu wszystkiemu- o wiele za długo.
Czuje się tak, jakby nikt nie wyjawił mi prawdy o dorastaniu i o tym, jaka to będzie walka.
Mając mętlik w głowie wciąż oglądam się za siebie, aby sprawdzić gdzie popełniłem błąd.

Zbyt wiele miłości cię zabije, jeśli nie potrafisz się zdecydować. Jesteś rozdarty pomiędzy kochanką, a miłością, którą zostawiłeś...
Jesteś skazany na klęskę, ponieważ nigdy nie patrzyłeś na znaki zbyt wiele miłości cię zabije za każdym razem.

Jestem już jedynie cieniem człowieka, którym niegdyś byłem i wygląda na to, że nie ma już dla mnie odwrotu. Kiedyś przynosiłem wam radość teraz jedynie was przygnębiam.
A gdybyś Ty był na moim miejscu? Nie widzisz ze nie ma wyboru...Nie!, To wszystko nie ma sensu, jakkolwiek postąpię, jestem skazany na klęskę.

Tak! zbyt wiele miłości cię zabije, nic bardziej pewnego! Wyczerpie z ciebie całą energie, sprawi ze będziesz błagał, wrzeszczał i czołgał się, a ból doprowadzi Cię do szalu, jesteś ofiarą swojej własnej zbrodni!.
Zbyt wiele miłości zabije cię za każdym razem!.

Zbyt wiele miłości cię zabije, obuci twoje życie w kłamstwo, o tak! Zbyt wiele miłości cię zabije i nie zrozumiesz dlaczego
Oddał byś życie, sprzedałbyś dusze, ale po raz kolejny....
Zbyt wiele miłości w końcu cię zabije....


Dialog z mojego życia. 2010-12-12

-Wiesz co moim zdaniem nie wiesz ile jesteś warta.


-Tak a dlaczego tak sądzisz?


-Ja to po prostu widzę.


-To powiem coś co cię zdziwi. Ja wiem ile jestem warta, tylko jestem za skromna aby to pokazywać.


-Tak a wiesz na co zasługujesz, co możesz dać innym, co oni mogą dać tobie?


-Nie, ale mam jeszcze na to czas aby się tego dowiedzieć.


człowiek.... 2010-09-14

Zapomnieć...?


 -Ja nic nie widzę..... cholera, nic nie widzę!!!!


-To otwórz do kurwy jasnej oczy!


 Ja nie rozumiem dlaczego ludzie marudzą, bo maja mało ciekawe życie. A tak naprawdę, wystarczy ruszyć tyłek i zacząć go zmieniać. Wystarczy usunąć kilka ludzi z naszego otoczenia, którzy nas hamują, zmieniają nas na gorsze, tłumią nasza radość z małych rzeczy. Pozwolić by ta osoba odcięła rozdział zwany Ona lub On i poszła w świat własnymi drogami. Odcięcie naszego starego życia nie jest wcale takie trudne, wystarczy być obojętnym, wręczy zimnym na uczucia innych ludzi.


 A może, fajniejsza rzeczą byłoby poprawienie waszych stosunków, rozmowa o waszych wadach, tym co was niszczy. Tylko to już wymaga samokrytyki. Umiejętności słuchania i analizowania tych słów, a później wdrażanie ich w swoje życie.


Tylko jeśli się zdecydujesz nie ma już odwrotu. Bo ludziom, nie można robić nadziei. Bo wtedy oni się gubią, w naszych zamiarach i a to po jakimś tam czasie zaczyna męczyć i możemy być odrzuceni jak przeszczepiony organ. Jeśli codziennie nie będziemy zażywać leków które pomogą naszemu organizmowi w zaakceptowaniu organu już po nas.


 


Więc zapominając o sobie, zacznij żyć dla innych bo człowiek to zwierze stadnie. Nie powinien zostać sam, bo może zapomnieć kim jest i po co żyje na świecie, a to doprowadzi go do zguby.


miłość jak narkotyk 2010-08-31



"Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam" Paulo Coelho


" Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułęś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej przez trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. . Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość."


Nie zakochałam się po prosu lubię ten cytat.


Jak do cholery? 2010-08-30


Jak...?


„Musimy zmienić swoje zachowanie”


Jak? Ja pytam jak do cholery. Jak?


Może warto byłoby porozmawiać.


Ale kiedy? Gdzie?


Mieszamy w tej samej miejscowości a zapominamy o sobie.


Może warto jest się otworzyć. Tylko ja bardziej już nie mogę, ja już nie mam nic do powiedzenia. Wiesz o mnie wszystko. A ja o Tobie tylko to co sama wywnioskuję. Nic mi nie mówisz a może warto by było do cholery?


Co ja mam jeszcze zrobić. Rozumiem mam się cieszyć razem z Tobą, to się da robić. Mam zmienić moje postępowanie. To też nie jest trudne.


Wiem. Nie jestem najlepsza ale ja nie wiem co mam robić, w jaki sposób mam się zmienić.


Więc mi powiedz a spróbuję.


Wiesz gdzie mieszkam, jak się ze mną skontaktować. Więc zapraszam.


Happysad 2010-08-29

Happysad


Piękna



Gdzie bywała najczęściej w jakie chodziła miejsca
czarny płaszcz nudna twarz chłopięca
złośliwi mówili na nią piękna
mówili na nią piękna
na naj na na naj

czarne myśli miewała od samego poczęcia

łaziła kanałami nie szukała szczęścia
złośliwi mówili na nią naiwna
mówili na nią naiwna
na naj na na naj
na na na na naj
na na na na naj

jednym okiem przyglądała się

jakie to wszystko brudne i złe
tak jak i inni miała nadzieję
że kiedyś wszystko
poukłada się

ilu chłopców już miała i czy była do wzięcia

ilu kochała i trzymała w objęciach
złośliwi mówili na nią niewinna
mówili na nią niewinna
na naj na na naj

włosy na głowie rzadsze niż na rękach

dziury sumienia wypalone w spodenkach
złośliwi mówili na nią piękna
mówili na nią piękna
na naj na na naj
na na na na naj
na na na na naj

jednym okiem przyglądała się...


teraz cieszy się

że wszystko czego miała mniej nie jest potrzebne jej
teraz cieszy się
że wszystko czego bała się daleko od niej jest

śpij spokojnie piękna

na naj...

śpij spokojnie piękna

na naj...



Szablon wykonała Effy, pobrano z szablony.blogowicz.info
Wspierane przez: Blog & dodatki na bloga.
Grafika: sxc.hu
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]